reklamy googla

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tuw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tuw. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 czerwca 2012

Zalanie mieszkania Tuw Tuz

Przyszedłeś na miejsce, gdzie zostawiłeś swoje auto i nie znalazłeś go? A może zostałeś podstępnie, lub brutalnie, pozbawiony kluczyków i widziałeś jak Twój samochód odjeżdża ze złodziejem w środku. Działaj!

Jeśli nie zastałeś samochodu na miejscu parkowania – natychmiast zadzwoń do straży miejskiej i na policję. Jeśli zaparkowałeś w niedozwolonym miejscu, być może został on odholowany na specjalny parking. Cóż, najesz się wstydu, czeka cię wydatek i dużo zachodu, ale i tak jesteś szczęściarzem. Jeśli służby nic o nim nie wiedzą - sprawdź też, czy auto nie stoi kilka miejsc parkingowych dalej.

Pod twoją nieobecność zmienili się sąsiedzi, a to mogło zmylić się co do szczegółów zaparkowania auta. Niestety, jeśli samochód zaparkowany był prawidłowo i nie ma go 2-3 miejsca dalej – zapewne odjechał nim złodziej.
Im szybciej, tym lepiej
W przypadku kradzieży postępujesz tak samo niezależnie od tego, czy straciłeś auto w wyniku rabunku, czy też po prostu zostałeś okradziony. Wzywasz policję i czekasz na miejscu na jej przyjazd. Jeśli zostałeś ranny w wyniku napadu – nie lekceważ obrażeń i wezwij pogotowie.
Jeśli masz świadków zdarzenia, poproś ich, aby podali ci swoje dane lub zostali do przyjazdu policji.
Policjanci spiszą twoje zeznania i ewentualnych świadków w miejscu zdarzenia. Będziesz musiał udać się też na komisariat, gdzie złożysz i podpiszesz zeznania.
Nie zapomnij poinformować funkcjonariuszy, jeśli w samochodzie zainstalowana jest nawigacja satelitarna, auto posiada system ochrony satelitarnej czy zostawiłeś w nim włączony telefon komórkowy. Mogą pomóc namierzyć auto i złapać złodzieja. Ważne jest, aby dokładnie opisać wygląd samochodu. Może auto ma jakiś znak szczególny? To nie musi być oryginalny spojler czy kolor. Znakiem szczególnym, który szybko odróżni go od innych samochodów tej marki i koloru, może być wgniecenie błotnika, naklejki na szybie itp. Być może ten szczegół ułatwi zatrzymanie auta ze złodziejami przez poinformowane o zdarzeniu patrole.
Telefon do ubezpieczyciela
Na komisariacie dostaniesz wszelkie dane identyfikacyjne twojej sprawy. To istotna informacja nie tylko dla ciebie, ale także dla towarzystwa ubezpieczeniowego (TU).
Jeśli straciłeś samochód w wyniku rozboju sprawdź, czy twój ubezpieczyciel nie umieścił takiego przypadku na liście wyłączeń, czyli zdarzeń za które nie odpowiada.
Na szczęście większość TU w Polsce wypłaca odszkodowanie za stratę auta w wyniku rozboju.
Ubezpieczyciel poprosi cię o ponowne przedstawienie zdarzenia i okoliczności straty samochodu, przedstawienia dowodu zgłoszenia straty na policji, oryginału ważnej polisy OC oraz dokumentów potwierdzających, że skradzione auto należało do ciebie: dowodu rejestracyjnego, dowodu osobistego lub paszportu. Jeśli dowód rejestracyjny został skradziony razem z autem, w trakcie składania zawiadomienia w TU dobrze jest mieć ze sobą fakturę lub umowę kupna-sprzedaży na samochód.
Zgłaszanie starty
Stratę w towarzystwie ubezpieczeniowym można zgłosić na trzy sposoby:
  • bezpośrednio w najbliższej placówce TU lub agencji brokerskiej z nim współpracującej,
  • dzwoniąc na numer infolinii podany w dokumentach ubezpieczeniowych i stosować się do zaleceń konsultanta,
  • wykorzystać stronę internetową, jeśli znajdują się na niej aplikacje przeznaczone do składania zawiadomienia o szkodzie

piątek, 8 czerwca 2012

Zalanie mieszkania co zrobić

Zalanie mieszkania może zdarzyć się każdemu – możemy doprowadzić do tego sami, sprawcą może być też sąsiad. Bez względu na to, kto zawinił, trzeba zacząć działać, aby jeszcze bardziej nie zaszkodzić.
Pierwszym krokiem, po tym jak stwierdzimy, że doszło do zalania jest zatrzymanie jego dalszego rozprzestrzeniania się, czy to przez awarię grzejników, wodociągów, czy też niesprawną pralkę sąsiada. Wtedy to już połowa sukcesu. Kolejnym krokiem jest zgłoszenie szkody firmie ubezpieczeniowej, u której wykupiliśmy ubezpieczenie mieszkania. W kilka dni po zgłoszeniu do naszych drzwi powinien zapukać likwidator szkód, który oceni na ile zalanie jest rozległe i ile pieniędzy potrzeba, aby je usunąć. Dodatkowo do ubezpieczyciela musimy dostarczyć kilka dokumentów, a w tym polisę mieszkaniową jako dowód, że posiadamy ubezpieczenie, akt własności mieszkania lub umowę najmu, do tego oświadczenie poszkodowanego (nas) i sprawcy (sąsiada, właściciela budynku) o zaistniałej szkodzie. Teraz pozostaje tylko czekać na pieniądze. Gorzej, jeśli ubezpieczenia nie posiadamy – wtedy nie możemy liczyć na żadne pieniądze.

Do zalania naszego mieszkania może doprowadzić również nasz niefrasobliwy sąsiad. Pierwszą rzeczą, którą musi zrobić jest przyznanie się do winy. Jeśli posiada ubezpieczenie mieszkania, to, podobnie jak w przypadku ubezpieczenia OC samochodu, jako sprawca pokryje (jego ubezpieczyciel) szkodę. Jeśli jednak sąsiad ubezpieczenia nie posiada, pojawia się problem. Gdy mamy z nim dobre kontakty, a w dodatku jest na tyle uczciwy, to pokryje koszty związane z remontem, a nawet zaoferuje swoją pomoc, czy nawet zrobi to za nas. Dzięki temu zarówno poszkodowany, jak i sprawca oszczędzą sobie biegania po siedzibach towarzystw ubezpieczeniowych i wdrażania się w OWU – ogólne warunki ubezpieczenia. Jeśli sprawa rozwiąże się w ten sposób, z pewnością nie dojdzie do waśni i sąsiedzkich kłótni, a więzi się zacieśnią.

niedziela, 3 czerwca 2012

Pocztowe TUW Ubezpieczenia

Ubezpieczenie OC jest standardowym produktem w gamie produktów ubezpieczeniowych każdego z ubezpieczycieli, w tym także Pocztowego Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych. Ubezpieczenie OC zapewnie finansowe zabezpieczenie dla ubezpieczonego w razie gdyby spowodował wypadek, w którym ktoś ucierpiał.

Przedmiot, składka oraz suma ubezpieczenia OC w Pocztowym TUW.

Ubezpieczenie Odpowiedzialności Cywilnej dotyczy wszelkiego rodzaju szkód wyrządzonych przez ubezpieczonego w związku z poruszaniem się pojazdem wpisanym w umowie ubezpieczenia OC. Ubezpieczenie w Pocztowym TUW chroni od odpowiedzialności finansowej jaką musiałby ponieść ubezpieczony w przypadku gdyby nie posiadał takiego ubezpieczenia.
Suma ubezpieczenia jest określona przez polskie prawo dotyczące ubezpieczeń obowiązkowych i na chwilę obecną minimalne kwoty sumy ubezpieczenia wynoszą:
  • 2,5 miliona Euro na szkody wyrządzone na osobach.
  • 500 tysięcy Euro na szkody wyrządzone na mieniu (majątkowe szkody).
Sumy te są określone przez konkretna ustawę co nie znaczy jednak, że ubezpieczyciele nie mogą jej podnieść do swobodnej wysokości, jedynym ograniczeniem jest brak możliwości ustalenia sumy niższej niż ta podana w ustawie.
Ubezpieczyciel obliczając składkę ubezpieczenia OC bierze pod uwagę wiele informacji między innymi takie, które dotyczą bezpośrednio właściciela pojazdu czyli jego wiek, płeć, miejsce zamieszkania oraz okres posiadania prawa jazdy ( i inne), a także informacje odnoszące się do ubezpieczanego pojazdu, czyli do rodzaju, modelu i marki, wieku pojazdu i innych aspektów dotyczący tegoż pojazdu.
Informacji dotyczących ubezpieczenia OC komunikacyjnego w Pocztowym Towarzystwie Ubezpieczeń Wzajemnych możemy szukać na stronie internetowej ubezpieczyciela www.tuwpocztowe.pl oraz pod numerem telefonu (22) 511 20 50 lub (22) 618 83 24. Wszelkie pytania i wątpliwości możemy rozwiązać udając się bezpośrednio do placówki ubezpieczyciela lub kontaktując się z nim drogą telefoniczną (numery podane powyżej) lub mailową

piątek, 25 maja 2012

TUW Pocztowe - informacje o towarzystwie ubezpieczeniowym

Pocztowe Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych należy w 100 proc. do Poczty Polskiej. Zezwolenie Ministra Finansów na prowadzenie działalności w dziale II (ubezpieczenia majątkowe
i pozostałe osobowe z wyłączeniem ubezpieczeń ochrony prawnej – grupa 17) Towarzystwo otrzymało 23 grudnia 2002 r. Pierwszą polisę wystawiono już 3 lutego 2003 r. Początkowo TUW Pocztowe ubezpieczało majątek Poczty Polskiej i należących do niej spółek zależnych.
W drugim etapie ochroną objęto pracowników Grupy Poczty Polskiej i członków ich rodzin.
Od 2006 r. Towarzystwo oferuje produkty dla klientów indywidualnych i małych i średnich firm. Ubezpiecza też majątek dużych przedsiębiorstw.
Nowa strategia na lata 2011 - 2015 r., przygotowana przez obecny Zarząd Towarzystwa zakłada sprzedaż tanich i prostych ubezpieczeń dla klientów indywidualnych - za pośrednictwem Poczty Polskiej, Banku Pocztowego, Pocztowej Agencji Usług Finansowych. W polu zainteresowania znajdują się wspólnoty mieszkaniowe, samorządy i ich jednostki organizacyjne oraz duże przedsiębiorstwa państwowe. TUW Pocztowe chce również rozwijać sprzedaż produktów typu bankassurance.

wtorek, 22 maja 2012

Co to TUW?

Gdy w 1990 r. w ramach szeroko zakrojonej transformacji ustrojowej i gospodarczej uchwalona została ustawa o działalności ubezpieczeniowej jednym z jej charakterystycznych elementów były przepisy reaktywujące, po kilkudziesięcioletnim okresie niebytu, instytucję Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych. Była to próba powrotu do formy istniejącej od początków ubezpieczeń na ziemiach polskich , a zlikwidowanej ostatecznie ustawą z 28 marca 1952 r. o ubezpieczeniach państwowych (Dz.U. nr 20, poz. 130).Jednocześnie TUW-y miały stanowić nie tylko element nie monopolistycznego rynku ubezpieczeniowego, lecz także - uosabiać ideę samorządności, która wg założeń budowanego systemu miała być jedną z głównych podstaw życia publicznego w państwie. Twórcom ustawy wydawało się, iż powstanie licznych TUW- ów, stanowiące również swoiste odreagowanie społeczeństwa wolnego od ograniczeń gospodarki monopolistycz n ej będzie kwestią niedługiego czasu. Tak się jednak nie stało; pierwsze Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych powstało co prawda już rok później (Warszawskie Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych TUW), lecz cztery następne dopiero w latach 1994- 96, w tym tylko jedno w obrębie działu I (Rejent Life w 1995, które jest zarazem jedynym tzw. Małym Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych). Częściowo tylko pomogła tu korekta przepisów o TUW- ach w nowelizacji ustawy z 8 czerwca 1995 r., bowiem do liczby 5 towarzystw doszł o już tylko jedno, powstałe w bieżącym roku i pozostające jak dotąd w stadium organizacji. Dodać trzeba, że udział wszystkich tych Towarzystw w rynku nie przekracza 0,3 %.
Jednocześnie nikt nie neguje, iż omawiana forma ma wiele zalet, wynikających głównie z tożsamości właścicieli i klientów. Implikuje to brak zasadniczych sprzeczności między interesami obu tych grup stanowiących zasadniczo odmienne podmioty w spółkach akcyjnych, co przejawiać się powinno w harmonijnym kierowaniu firmą, nie rozbudowanym nad m iernie aparatem urzędniczym, ograniczonymi kosztami czy wreszcie znacznie ograniczonym prawdopodobieństwem występowania zjawiska przestępczości. Wreszcie - co chyba najważniejsze - w TUW- ach interesy ubezpieczonych i uprawnionych powinny być przestrzegan e znacznie lepiej aniżeli w spółkach akcyjnych czy innych formach występujących na rynkach ubezpieczeniowych.
Za TUW - ami przemawia także polska tradycja, jak również sytuacja w niektórych innych państwach. Mimo pewnego regresu tego typu zakładów i rosnącego zjawiska demutualizacji (przekształcania TUW- ów w formy komercyjne, najczęściej spółki), wciąż w pierwszej dziesiątce największych towarzystw ubezpieczeniowych na świecie aż 6 to TUW- y. Co prawda są to firmy japońskie lub amerykańskie, a w Europie sy t uacja jest nieco inna, to jednak i tutaj - w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji ich udział w zbiorze składki wynosi ok. 40 %. Oczywiście są to towarzystwa w znacznym stopniu chociażby ze względu na swe rozmiary odbiegające od potocznych wyobrażeń o TU W -ie stanowiącym skrzyżowanie spółdzielni i niewielkiego stowarzyszenia, tym niemniej ich istota prawno - finansowa zostaje zachowana.
Dlaczego więc, tak dogodna dla klientów i efektywna forma nie znajduje w naszym kraju uznania ? Na to pytanie próbowali m.in. udzielić odpowiedzi uczestnicy zorganizowanego przez Katedrę Ubezpieczeń Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, niezwykle interesującego seminarium. Nie zamierzam tu streszczać przebiegu seminarium, byłoby to niemożliwe, zresztą organizatorzy zapowiadają p ublikację materiałów. Chciałbym jedynie podzielić się niektórymi spostrzeżeniami i przemyśleniami.
Po pierwsze - wydaje się, iż głównych przyczyn braku szerszego rozwoju TUW -ów należałoby upatrywać w trzech płaszczyznach; Po pierwsze - w zerwaniu ciągłości funkcjonowania tych form i to aż na niemal na pół wieku; wojna i powojenny system nie przewidujący samorządności jeżeli nie liczyć oczywiście fasadowych i ograniczonych kontrolą państwową form, odbił się szczególnie dotkliwie na różnych przejawach dział a lności wspólnot gospodarczych do których zaliczyć należy także TUW -y, także dlatego że oprócz nieskrępowanej inicjatywy i poczucia wspólnoty interesów potrzebna tu jest jeszcze pewna doza swoistej odwagi zaangażowania własnych środków materialnych. Z tym wiąże się druga przyczyna: brak tych środków. Mimo iż istnieją jednostki i grupy względnie zamożne, to jednak ogromny procent społeczeństwa nie dysponuje nadwyżkami finansowymi w znaczniejszych rozmiarach. Ogranicza to, w świetle obowiązującego prawa, moż l iwość założenia TUW -u. Potwierdzeniem tej obserwacji jest fakt, iż jedyny, dobrze zresztą prosperujące TUW działające w dziale I powstało w środowisku osób zamożnych i legitymujących się dobrym rozeznaniem mechanizmów prawnych i ekonomicznych.
Trzecia gru pa przyczyn niewielkiego zainteresowania tą formą koncentruje się wokół regulacji prawnych, określających działalność TUW- ów. Interesujące, że wśród uczestników seminarium nie było pełnej zgody co do kierunków zmian. Świadczy to, że zarówno teoretyczne r o zważania modelowe jak i te które wypływają z obserwacji niewielkiej w sumie praktyki, muszą być nadal kontynuowane. Czasu jest jednak niewiele i to z dwóch powodów; pierwszy - to zbliżający się moment przejścia w kolejną, decydującą fazę prac nad pakietem ustaw, które - w zamierzeniach, słusznych zresztą - powinny stanowić względnie niezmienną podstawę funkcjonowania rynku ubezpieczeniowego w Polsce, drugi - to niebezpieczeństwo utraty i tak niewielkiej popularności tej formy.
Z tym ostatnim elementem wiąże się czwarta grupa przyczyn, polegająca na niewielkiej wiedzy, jaką nasze społeczeństwo w tym zakresie posiada, nawet na tle i tak niskiej w ogóle świadomości ubezpieczeniowej. Konieczna jest tu więc popularyzacja i prezentacja niezaprzeczalnych zalet TUW -ów, zwłaszcza wśród poszczególnych grup zawodowych, ale i podmiotów samorządowych.
Mimo wspomnianej już tendencji komercjalizacyjnej, idea Tuw -ów nie jest, moim zdaniem, skazana na porażkę. Istnieje w Polsce znaczna możliwość rozwoju tych form, zwłaszcza ze względu na wielkie rezerwy tkwiące w pozostawaniu poza systemem ubezpieczeń znacznego procentu społeczeństwa. Również dostrzegane wyraźnie z perspektywy obserwacji Biura Rzecznika Ubezpieczonych niewielkie w sumie zaufanie społeczne do ubezpieczeń w o g óle, może tu paradoksalnie stać się dla TUW- ów czynnikiem pozytywnym.
Potrzebne są tu jednak, oprócz popularyzacji, zmiany w systemie prawnym a zwłaszcza : zwiększenie swobody statutowej i związanego z tym ograniczenia bezwzględnie obowiązujących regulacji ustawowych w tym zakresie, modyfikacji płaszczyzny przepisów finansowych a także pewnego odbiurokratyzowania funkcjonowania TUW -ów. Trzeba bowiem, oczywiście z zachowaniem niezbędnych gwarancji i bezpieczeństwa ubezpieczonych, wyciągnąć wnioski z faktu , iż TUW -y są jednak zasadniczo odmiennymi formami towarzystw ubezpieczeniowych, opartymi na samorządności i związku interesów grupowych. Mogą one wówczas funkcjonować obok spółek akcyjnych czy nawet innych form, chociaż zapewne nie przybiorą takich rozmi a rów jak największe towarzystwa zachodnie czy nasz dawny Powszechny Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych. Ale może to i dobrze ...